Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 kwietnia 2012

leniwa niedziela

Dzisiejszy post przyjdzie mi zacząć nudno, lecz, co zrobić - trzeba. Przepraszam, przepraszam drogie Dziewczyny, przepraszam, że tak długo!

Pyknęłyśmy fotki jakoś strasznie dawno temu. Ponieważ w ostatnich miesiącach życie dopadło mnie na całego: znalazłam pracę, miałam zlecenia konferencyjne i fotograficzne, wyjechałam do Barcelony (już oddałam film do wywołania!) oraz miałam zobowiązania towarzyskie, jakoś nie mogłam zabrać się do obróbki fotek. Ale - oto są! I jest na co popatrzeć.

Leniwa niedziela w centrum miasta, wśród kolorowych poduszek i kubków z herbatką. Mogłyśmy przypomnieć sobie, jak to było, kiedy, oprócz pracy domowej, nie było niczego, czym musiałyśmy się martwić. Bo znamy się właśnie z tych czasów - beztroskich zabaw na ulicy, obrażania się "na całe życie", z czasów beemixa Agi i założonego przeze mnie [*] Klubu Kucyków Pony. Fajnie, że przez lata kontakt się nie urwał.

Zatem - zapraszam do podejrzenia, w jaki sposób dwie śliczne dziewczyny bawią się niedzielnym popołudniem :P





























WYSTĄPIŁY:








niedziela, 18 września 2011

Austeria: Magda i Zosia

W mojej okolicy znajduje się osiemnastowieczny zajazd, szerzej znany pod nazwą "Austeria". Mimo swojego wybitnie zabytkowego charakteru, do zeszłego roku pełnił rolę budynku komunalnego, w związku z czym jego stan, mówiąc BARDZO eufemistycznie, pozostawia wiele do życzenia. Na szczęście niedługo rozpocznie się jego renowacja i Szymon Bogumił Zug będzie mógł przestać przewracać się w grobie - Raszyn zwróci Austerii jej dawną świetność. Lecz póki co z Austerii opada tynk. I na tym tle ruiny chciałabym zaprezentować Wam dwie śliczne dziewczyny, które poświęciły pewną sierpniową sobotę, by stanąć przed moim obiektywem.












































A na koniec wrażenia dziewczyn po spróbowaniu wybornego wina "California".



Więcej zdjęć zaprezentuję w październiku. Na żywo :)

poniedziałek, 30 listopada 2009

deco kredens

No dobra - poddaję się. Poniższe zdjęcie nie jest doskonałe, ale - choć jeszcze dwa razy podkradałam się pod okno Deco Kredensu - nie udało mi się złapać równie urokliwego ujęcia. Ostrość - owszem, ale nie ujęłam ponownie tych kolorów, a one są w tym wypadku dla mnie najważniejsze.

Mam nadzieję, że zawsze będę miała w pamięci to zaglądanie przez okno secesyjnego Paryża, a nigdy nie trafię do środka, bo to przyniesie tylko rozczarowanie.
[zdaję sobie sprawę, że obraz - a raczej fotografia Man Raya - jest dadaistyczny, ale cała restauracja jest fin de siecle, więc wybaczcie generalizację. A co do podziału przestrzeni na zdjęciu - powiedzmy, że jest on podparty mondrianowską teorią :D ]

sobota, 28 listopada 2009

piękna i bestia

Miałam tu niczego nie pisać, tym blogiem miały rządzić tylko obrazy, bo niby piszę na drugiej aldonnie - ale cóż, skoro tam tylko niekonkretne smęty, a TU naprawdę jest temat do posta, bo każda fotografia o czymś mówi... zgoda - niby każda powinna mówić o mnie, nie odwrotnie, ale naprawdę, naprawdę nie mogę się powstrzymać!

"Piękna i Bestia" od zaaawsze była moją ulubioną bajką, pamiętam małą siebie - chudą blondyneczkę z krótkimi prostymi włoskami, siedzącą na dywanie naszego dużego pokoju i tatę, który wychylił się zza drzwi z magiczną kasetą VHS w dłoni... ile miałam lat? 5? nie więcej na pewno! żaden film nigdy nie pobił tego disney'a - i poddawajcie to wszelkim analizom psychologicznym - gwarantuję, że każda będzie prawdziwa!

Srebrna cukiernica jest prezentem od pani od francuskiego. Choć na uchach ma bestię, cała jest przepiękna i rozkosznie miesza się w niej światło. Czerwone obcasy zaś są najładniejszymi - a zarazem najniewygodniejszymi! - butami, jakie mam, a kiedy je założę, wychodzi ze mnie zwierzę - więc tak naprawdę nie wiadomo, who is who na tym zdjęciu!



niedziela, 8 listopada 2009

w mieszkaniu denatki

mieszkania po zmarłych się sprzedaje. Rzeczy po zmarłych - również.

Było tak kiedyś, przed laty, że ktoś na nie patrzył, przemykał między rzucanymi cieniami, odbijał się w lustrach. Przed laty.

Od aldonna fotografuje


Od aldonna fotografuje


Od aldonna fotografuje


Od aldonna fotografuje


Od aldonna fotografuje


Od aldonna fotografuje


Od aldonna fotografuje


Od aldonna fotografuje