sobota, 19 grudnia 2009

Święta na bazarku

Odkryłam już plusy ujemne fotografowania wystaw - trzeba się nieźle skupić, żeby w kompozycji wieloelementowej złapać przyzwoitą ostrość... A obsługa sklepów czasem wychodzi i krzyczy, że stoję z aparatem przed sklepem - szybkość zatem jest bardzo wskazana! W poniedziałek będę musiała odwiedzić ponownie dwie witryny, bo pierwsza wizyta nie przyniosła zadowalających efektów. Wstępnie upolowałam 9 witryn, a 10-tą mam na oku.

Ostatnio nieco mniej spaceruję po Warszawie, a powodem jest oczywiście siarczysty mróz, który momentalnie zamraża moje czynności życiowe. Zanim zima zaatakowała, zaszłam pod Halę Banacha, by zobaczyć, jak tam mają się sprawy ze świętami.




Coś, co rozłożyło mnie na łopatki! Może nie wiecie, ale to hit tegorocznych bazarków! Sprawdźcie na swoim!




W ogóle - uwielbiam bazarki. I bazarek pod Halą jest jedynym znanym mi miejscem, gdzie można znaleźć fajny materiał za 50groszy!

poniedziałek, 14 grudnia 2009

filmowo

Zdaję sobie sprawę, że przez to zdjęcie zostanę posądzona o mega narcyzm - może słusznie, może nie... niechże jednak zarzut lżejszym będzie - wrzucam przecież photoshopowe dzieło tutaj, a nie na fejsbuka czy grono, gdzie obejrzałoby je więcej ludzi.

Brak cieni pod oczami zawdzięczam narzędziu "rozjaśnianie", reszta to manipulacja światłem i ostrością. A, jest też trochę stempla - to widoczne niestety.

A zainspirowałam się sugestią Justyny, że przypominam Sabinę z "Rewersu" - choć "Rewers" to lata 50-te, to ja wybrałam stylistykę lat 20-tych.

sobota, 12 grudnia 2009

Jarmak

Jarmak - tak nazwałby mój dziadek to, co dzieje się na rynku Starego Miasta. Zawędrowałam tam we środę, w poszukiwaniu świątecznych witryn (nawiasem mówiąc - trochę się nimi rozczarowałam). Chociaż śniegu brak i w sumie jeszcze wcześnie - na chwilę poczułam świąteczny nastrój - zwłaszcza kiedy skosztowałam przepysznego pierniczka! 2zł, a tyle radości!













No i na koniec oczywiście ulubione - jeśli ktoś nie ma co zrobić z pięćdziesięcioma złotymi i chce mi kupić świąteczny prezent - podpowiadam! ten cekiniasty bażant this is it!

brat

Mój malutki braciszek - może i po zdjęciu nie widać, że malutki, ale malutki. Puci-puci. Jemu samemu nie podoba się to zdjęcie, ale ja uważam, że słodziak. Zazwyczaj robi minę na elo-zioma, ta mina jest umiarkowana.

niedziela, 6 grudnia 2009


Niech to zdjęcie (a konkretnie jego środkowa część) wystarczy za tytuł posta :)

Ogłoszenie duszpasterskie: 24 grudnia opublikuję na blogu najładniejsze świąteczne witryny! Stało się - Boże Narodzenie jest świętem handlowym. Ale billboardy z mięchem w specjalnych grudniowych cenach to nie wszystko! Chcę znaleźć takie witryny, które naprawdę tworzą bajkowy nastrój, które są oryginalne i wychodzą poza schemat Mikołaja ruszającego bioderkami i śpiewającego zagraniczne kolędy.

A póki co - kilka zdjęć z zapalenia lampek na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu.









Powyżej - Plac na Rozdrożu - przed i po :)

a teraz moje ulubione zdjęcia:


Gwiazdki spod choinki na Placu Zamkowym - pięknie się mienią w zmieniającym się świetle. A samej choinki nie ma, bo jest paskudna i nie jest choinką!

Dopisek dla Marty (w związku z jej pytaniem: "po co robić tyle zdjęć?") - gwiazdkom zrobiłam 12 zdjęć i dopiero 3 ostatnie wyszły - jak widać :)

Targi sztuki

W Arkadach Kubickiego po raz siódmy odbyły się Warszawskie Targi Sztuki. Odwiedziłam na nich Martę, która wytrwale prezentowała ładne rzeczy z galerii Berżera (strona na razie w budowie, ale od razu dodaję link, bo potem zapomnę). Poniżej kilka zdjęć różnych ładnych rzeczy - wytwornej Marty niestety nie ma:(


Ten Arlekin, który jest - podejrzewam - przyciskiem do papieru, oczarował mnie najbardziej



















To zdjęcie jest oczywiście fotomontażem. Rzeźba jest arcyciekawa, wprost nie wiadomo, na której jej części zawiesić oko! Ale rzecz jasna nie spytałam o autora :/

W części poświęconej sztuce nowoczesnej podobała mi się jeszcze "Martwa natura" autorstwa Edwarda Szutlera, ale nie sfotografowałam jej, bo zdjęcie odebrałoby jej duszę. Jeśli kiedyś na nią traficie, będziecie wiedzieli, dlaczego. Jeśli obraz ten nie został sprzedany, powinien być w Galerii Malarstwa i Rzeźby Pawła Olejnika.

piątek, 4 grudnia 2009

Mariensztat

ach, jestem dzisiaj w retro-nastroju,
choć nie do końca wiem, co to znaczy,
tańczę sobie wokoło pokoju
w rytmie piosenki o Mariensztacie.

Małe mieszkanko na Mariensztacie
chętnie bym miała, czemu by nie,
Małe mieszkanko na Mariensztacie,
małe mieszkanko tam właśnie mieć chcę!


Wybaczcie ludowe pieśniarstwo, ale rzeczywiście coś mnie dziś naszło na klimaty z przeszłości. Na Mariensztacie była przygoda, było mieszkanko, jest sowa na rogu domu i super biblioteka, i chyba moja najulubieńsza rzeźba w Warszawie - i ta ostatnia niech będzie bohaterką dzisiejszego foto dnia!