Ugadałyśmy tę sesję kilka tygodni temu i oto dziś [no, wczoraj] pojawiłam się z torbą ciuchów na Starej Ochocie. Modelką jest Marta, właścicielka mieszkania, w którym zdjęcia nie mogą nie wyjść.
Na szczęście miałyśmy wspólną wizję tego, jak sesja powinna wyglądać - i efekty przeszły najśmielsze oczekiwania! Ponad 300 zdjęć zostało porządnie przejrzanych i częściowo poprawionych [niestety zaskoczył nas śnieg i zimne światło].
Powróciła studniówkowa stylizacja na Marię Antoninę - i to w wersji max!




I jeszcze małe przymrużenie oka:


Z pozdrowieniami od Marty i Aldonny!
Ps. oglądać dalej, niżej!